Pi?ka za granic?
Ekstraklasa
Komentarze trenerów i piłkarzy po meczu Wisła - Lech
Wisła Kraków wygrała w 5. kolejce T-Mobile Ekstraklasy z Lechem Poznań. Zapraszamy do lektury pomeczowych komentarzy trenerów i zawodników.Lubisz polską piłkę? Polub nas na Facebooku!
Franciszek Smuda (trener Wisły Kraków): - Dzisiaj pokazaliśmy niezłą piłkę i myślę, że kibice mieli się czym emocjonować. Stworzyliśmy sobie sporo sytuacji i szkoda tylko, że nie strzeliliśmy więcej goli. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i z niego jesteśmy bardzo zadowoleni. Musimy jeszcze poczekać na dobrze grającą pressingiem Wisłę. Pracujemy razem dopiero dwa i pół miesiąca, nie da się osiągnąć wszystkiego w tak krótkim czasie.
Mariusz Rumak (trener Lecha Poznań): - W pierwszej połowie mieliśmy sytuacje, w których powinniśmy wykonać ostatnie dobre podanie. Nie udało nam się to ani razu. Dziś aż czterech moich zawodników nie zasługiwało, by być na boisku. Mamy jednak spore problemy zdrowotne i musimy grać takim składem, jakim gramy. Na ławce miałem tylko trzech zawodników z pola w pełni sił, w tym tylko jednego ofensywnego. Wiemy co trzeba zrobić, ale czasem potrzeba czasu. Teraz przed nami mecz z Zawiszą, a potem przerwa reprezentacyjna. Jestem przekonany, że za dwa-trzy tygodnie będziemy zdecydowanie mocniejsi.
Paweł Brożek (napastnik Wisły Kraków): - Bardzo cieszę się z tego gola, nieważne są okoliczności, w jakich go zdobyłem. Było wyznaczonych trzech zawodników do wykonywania rzutu karnego, ale czułem się na tyle pewnie, że to ja wziąłem odpowiedzialność na siebie. Nasza forma idzie w górę i było to widać na boisku, nie pozwoliliśmy Lechowi tak naprawdę na nic. Tak powinna grać drużyna, która prowadzi 2-0. Cieszę się, bo wyciągnęliśmy wnioski z wypuszczonego w ostatnich minutach zwycięstwa w meczu z Jagiellonią i dziś zwyciężamy. Przed sezonem wielu ludzi spisywało nas na straty. My udowadniamy, że się mylili i motywuje nas to do dalszej pracy.
Łukasz Garguła (pomocnik Wisły Kraków): - W każdym meczu potwierdzamy, że nasza forma wzrasta i to na pewno cieszy. W przerwie trener uczulał nas, żebyśmy na drugą połowę wyszli bardziej zmotywowani i strzelili jeszcze jednego gola. To nam się nie udało. Popełniliśmy sporo błędów, więc jest jeszcze nad czym pracować. Prognozy, przewidywania przed sezonem były dla nas krzywdzące. Dlatego teraz z całych sił staramy się udowodnić, że jest inaczej i - jak widać - dobrze nam to wychodzi. Koncentrujemy się teraz jednak na kolejnym meczu, tym z Pogonią, a co będzie dalej, czas pokaże. Cieszę się, że znów udało mi się strzelić, jednak ważniejsze są trzy punkty zdobyte przez całą drużynę.
Rafał Boguski (napastnik Wisły Kraków): - Spodziewaliśmy się, że Lech zagra dziś tak jak w drugiej połowie spotkania z Niecieczą, czyli na naszej połowie z chęcią atakowania. Jednak to my bardzo szybko i bardzo dobrze ustawiliśmy sobie to spotkanie. Kluczowym momentem była bramka Łukasza Garguły w końcówce pierwszej połowy. Wiadomo, że przy wyniku 1:0, Lech mógłby atakować i nam to prowadzenie odebrać. Za nami ciężki mecz, ale cieszy to, że na razie w tym sezonie wszystko nam się dobrze układa.
Vojo Ubiparip (napastnik Lecha Poznań): - Po ostatnich dwóch wygranych meczach mieliśmy nadzieję i byliśmy przekonani, że nasza forma idzie w górę. Tymczasem w dzisiejszym spotkaniu zagraliśmy tak, jak na początku tego sezonu. W pierwszej części zagraliśmy bardzo słabo i straciliśmy dwie bramki. Założenie na drugą odsłonę było takie, żeby jak najszybciej strzelić gola kontaktowego. Nie udało nam się to i skończyło się porażką. Musimy spojrzeć sobie w oczy i odpowiedzieć na pytanie:co dalej?
Łukasz Trałka (pomocnik Lecha Poznań): - Na pewno przyjechaliśmy do Krakowa z innymi nadziejami i oczekiwaniami. Zagraliśmy słabo w pierwszej części, na pewno nie tak jak powinno się grać na Wiśle, jeśli chce się zdobyć 3 punkty. Wisła strzeliła najpierw jedną bramkę, tuż przed przerwą dołożyła drugą i sytuacja stała się trudna. W drugiej połowie chcieliśmy jak najszybciej nawiązać kontakt bramkowy, ale się to nie udało. Szczególnie szwankowało ostatnie podanie, kiedy wychodziliśmy z przewagą 3 na 2, czy nawet 4 na 2. Mieliśmy takich sytuacji dziś dużo, ale żadnej nie potrafiliśmy wykończyć. Dla mnie jest to niewytłumaczalne. Na tym poziomie jest wręcz niemożliwe, żeby tak proste rzeczy się nie udawały.
T-ME: Wisła pokonała Lecha czytaj TUTAJ
Piłka na żywo
PKO Ekstraklasa więcej
| M | Pkt | Br | ||
| 1 | Wisła Płock | 18 | 30 | 21-12 |
| 2 | Górnik Zabrze | 18 | 30 | 29-24 |
| 3 | Jagiellonia Białystok | 17 | 29 | 29-21 |
| 4 | Raków Częstochowa | 18 | 29 | 26-23 |
| 5 | Zagłębie Lubin | 18 | 28 | 31-24 |
| 6 | Cracovia | 18 | 27 | 25-21 |
| 7 | Radomiak Radom | 18 | 26 | 35-30 |
| 8 | Lech Poznań | 17 | 26 | 29-26 |
| 9 | Korona Kielce | 18 | 24 | 21-19 |
| 10 | Pogoń Szczecin | 18 | 21 | 28-32 |
| 11 | Motor Lublin | 18 | 21 | 23-28 |
| 12 | Arka Gdynia | 18 | 21 | 15-32 |
| 13 | Lechia Gdańsk | 18 | 20 | 37-37 |
| 14 | Piast Gliwice | 17 | 20 | 19-19 |
| 15 | Widzew Łódź | 18 | 20 | 26-28 |
| 16 | GKS Katowice | 17 | 20 | 23-28 |
| 17 | Legia Warszawa | 18 | 19 | 19-21 |
| 18 | Termalica Nieciecza | 18 | 19 | 24-35 |



















Komentarze:
Zygmunt - Poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 12:14
Zal mi lecha i to bardzo
rudy - Poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 18:06
czemu